Podejrzany o atak w Jarosławiu niezdolny do przesłuchania, twierdzą polscy prokuratorzy
Obywatel Ukrainy oskarżony o śmiertelny atak nożem w polskim opactwie wykazuje objawy psychotyczne i obecnie nie może zostać przesłuchany – poinformowała prokuratura.
Przetłumaczono automatycznie z angielskiego oryginału; wersja angielska jest wiążąca.
Obywatel Ukrainy podejrzany o dokonanie śmiertelnego ataku nożem w opactwie benedyktynów w Jarosławiu przechodzi ostry epizod psychotyczny i obecnie jest niezdolny do udziału w śledztwie – przekazali prokuratorzy z Przemyśla.
Biegli psychiatrzy, którzy zbadali 31-letniego podejrzanego, zidentyfikowanego przez polskie media jedynie jako Ihor M., stwierdzili, że był on silnie pobudzony, nie był w stanie uporządkować swoich myśli i nie mógł prowadzić z nimi spójnej rozmowy – poinformowała rzecznik prasowy prokuratury Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz. Eksperci uznali, że wymaga on leków przeciwpsychotycznych.
Prokuratura podkreśliła, że opinia ta dotyczy wyłącznie jego obecnego stanu psychicznego i jest niezależna od późniejszej oceny jego poczytalności w związku z atakiem. Śledczy zapowiedzieli, że będą gromadzić dowody i ustalać okoliczności ataku mimo braku możliwości przesłuchania samego podejrzanego, dodając, że jak dotąd nie podano publicznie żadnego motywu.
Atak wydarzył się około godziny 9:30 w dniu 24 września w opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu w południowo-wschodniej Polsce. Policja podała, że podejrzanemu zaatakował nożem czterech mężczyzn i jedną kobietę. Jedna z ofiar, 67-letni ksiądz Stanisław Zbojniewicz, który posługę kapłańską pełnił od 40 lat, zmarł później w szpitalu. Spośród czterech pozostałych osób poszkodowanych opactwo poinformowało, że jeden z duchownych, ksiądz Marek Pieńkowski, pozostaje w szpitalu w stanie ciężkim, lecz stabilnym, natomiast drugi ranny ksiądz został opatrzony i zwolniony tego samego dnia.
Polski dziennik „Rzeczpospolita” poinformował, powołując się na informacje uzyskane przez polską policję od zagranicznych organów ścigania, że podejrzany miał w Niemczech kartotekę policyjną w związku z incydentem z udziałem funkcjonariuszy oraz widniał w czeskiej bazie danych jako osoba niepożądana.
26 września sąd zdecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu podejrzanego, nakazując umieszczenie go – ze względu na stan psychiczny – na oddziale szpitalnym o wzmocnionym rygorze zamiast w zwykłym zakładzie. Wyznaczono mu obrońcę z urzędu.
Ambasada Ukrainy w Polsce potępiła atak, oświadczając, że przemocy wobec ludzi nie da się usprawiedliwić. Atak potępił także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z prawem” – oświadczył, dodając, że oczekuje szybkiego i wnikliwego śledztwa.
Co wiemy
- Eksperci psychiatrii twierdzą, że podejrzany, 31-letni obywatel Ukrainy zidentyfikowany jedynie jako Ihor M., przechodzi ostry epizod psychotyczny i wymaga leków przeciwpsychotycznych
- Prokuratorzy twierdzą, że jego stan psychiczny sam w sobie nie decyduje o odpowiedzialności karnej, a śledztwo trwa
- Atak nożownika z 24 września w opactwie w Jarosławiu zabił jednego księdza, 67-letniego księdza Stanisława Zbojniewicza, i ranił cztery inne osoby
- Sąd nakazał aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące w zamkniętym oddziale szpitalnym
- Ambasada Ukrainy i prezydent Zełenski potępili ataki
Jeszcze niepotwierdzone
- Ksiądz ranny w ataku podobno powrócił do ołtarza dwa dni później i publicznie oświadczył, że wybacza podejrzanemu; doniesienie to nie zostało niezależnie potwierdzone przez drugie źródło
Dlaczego to ważne dla Europy
Atak ten nadwyrężył stosunki między Polakami a Ukraińcami w regionie przygranicznym, który przyjął dużą liczbę uchodźców po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Polska gości jedną z największych społeczności ukraińskich w Unii Europejskiej, a urzędnicy w obu krajach wyrazili zaniepokojenie możliwą reakcją o charakterze odwetowym wobec mieszkających tam Ukraińców po tej sprawie.
Źródła
Pytania i odpowiedzi
- Kto jest oskarżony o atak w Jarosławiu?
- 31-letni obywatel Ukrainy, zidentyfikowany przez polskie media jedynie jako Ihor M., jest oskarżony o morderstwo, usiłowanie morderstwa i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
- Dlaczego podejrzany nie może zostać przesłuchany?
- Eksperci psychiatrii stwierdzili, że przechodzi on ostry epizod psychotyczny i wymaga leków przeciwpsychotycznych – podała prokuratura.
- Co wydarzyło się podczas ataku?
- 24 września podejrzany zaatakował nożem pięć osób w opactwie benedyktynów w Jarosławiu; jeden ksiądz zginął, a cztery inne osoby zostały ranne.
